MARKOWE NIE ZAWSZE ZNACZY LEPSZE

Czy kupować markowe produkty? Odwieczny dylemat konsumenta: czy kupować produkty markowe czy tańsze. Dotyczy to wielu rodzajów wyrobów zarówno kosmetyków, odzieży jak i różnego rodzaju akcesoriów. Różnica wiadomo jest w cenie. Ale czy idzie to w parze z jakością? Czy płacimy tylko za logo, nazwę firmy, bo jest po prostu znana i miło jest się pochwalić, że nas na nią stać? W poniższym artykule postaramy się przybliżyć różne zagadnienia związane z tym tematem.

REKLAMA = MARKA?

Samo określenie marki może być bardzo subiektywne. Coś co dla jednego jest produktem markowym, dla innej osoby już niekoniecznie. Marka ma przede wszystkim ugruntowaną pozycję na rynku, kojarzy się z pewnymi zagwarantowanymi standardami, z pewnością, iż produkt spełnia oczekiwania klienta i ma swoją renomę. Jednak czy tak jest zawsze? Często znane marki są tak mocno rozreklamowane, że zapadają nam w podświadomości jako godne zaufania. W efekcie może płacimy za ich marketing, a nie rzeczywistą jakość produktów?

Firmy nie szczędzą na reklamach w mediach czy bilbordach. Budują w nas przekonanie o ich marce na każdym kroku. Wysoka cena ma do tego sugerować pozorny prestiż. A my często podświadomie łapiemy się na ich sztuczki. Na zakupach kierujemy się emocjami i to nas gubi. W zależności od nastroju, np. poprawiamy sobie humor kupując nową rzecz. Im droższą tym lepiej. Możemy sobie, a zwłaszcza innym udowodnić, że nas stać i tym samym podbudowujemy poczucie własnej wartości, kosztem zmniejszającej się zawartości kieszeni (ku zadowoleniu producentów).

TYLKO PIĘKNA OKŁADKA

Ludzie wychodzą z założenia, że markowe produkty są bardziej trwałe, ogólnie jakościowo lepsze. Jednak może być to złudne. Nierzadko produkty z niższej półki okazują się tak samo dobre i skuteczne, posiadające cechy odpowiadające temu drogiemu zamiennikowi, a nawet lepsze. Cena bywa często jedyną różnicą. Przykładem mogą być buty do biegania. Firmy takie jak nike, puma, adidas czy reebok, są bardzo znane. Odpowiednio też się cenią. Aczkolwiek będąc kiedyś w posiadaniu pary butów jednej z tych firm, okazało się, że zapiętki całkowicie się zdarły. W tym przypadku producent nie zagwarantował świetnej jakości. Było to duże rozczarowanie, gdyż buty nie przetrwały nawet roku.

Obecnie na rynku jest dużo firm sprzedających sportowe produkty w supermarketach, których jakość jest naprawdę dobra, a nie są tak znane i drogie jak markowe. Buty są dobrze uszyte, mają odpowiednią amortyzację i stabilizują prawidłowo stopę. W ofercie możemy znaleźć buty do biegania mniejszej, jak i większej ilości km w tygodniu, a także do biegów terenowych czy mniej wymagających. Można znaleźć coś dla siebie, dopasowując produkt do własnych potrzeb. I obuwie, i akcesoria sportowe naprawdę się sprawdzają. Oczywiście buty markowe też jak najbardziej spełniają swoje funkcje, zapewniają bezpieczeństwo i komfort klientom. Firmy te nie mogą sobie pozwolić na zburzenie dobrego wizerunku, dlatego pracują nad najwyższą jakością swoich wyrobów. Jednak jak widać, czasem zdarzają się im potknięcia. Należy więc sobie indywidualnie przekalkulować czy warto przepłacać, czy postawić na równie dobrą jakość, ale w niższej cenie.

MODA A JAKOŚĆ

To samo może dotyczyć ubrań. Jest teraz wiele znanych sieciówek, które narzucają też nie najniższe ceny, choć jakość pozostawia wiele do życzenia. Kiedyś np. jeansy były bardzo trwałe, można było je nosić kilka lat i nic się z nimi nie działo, nie wycierały się. Teraz niestety do spodni dodawany jest elastan, co powoduje nie trzymanie się fasonu czy „wypchane” kolana. Takie spodnie tracą swój początkowy wygląd już po kilku miesiącach. To sprawia, że co „chwilę” wydajemy pieniądze na coraz to nowe spodnie, ponieważ tak szybko się zużywają. Tu lepiej zainwestować w droższe spodnie, ale cieszyć się nimi o wiele dłużej i przez to zaoszczędzić pieniądze.

Nie sztuką jest wydawać i wyrzucać. Również t-shirt'y w sieciowych sklepach nie są zbyt dobrze wykonane. Często dotykając sam materiał już wiemy, że nie nada się on do długiego użytkowania. Są to typowe „szmatki”, kupione dosłownie na chwilę, często w promocji. Cena kusi, ale z produktu nie będziemy zadowoleni na dłuższą metę. Warto też dodać, że często przy produkcji ciuchów dla sieciówek są wykorzystywani ludzie, w tym również dzieci. Ich wynagrodzenia są bardzo niskie, do tego pracują w nieakceptowalnych warunkach. Wszystko co zaoszczędzone w ten sposób, idzie na poczet marketingu, aby przekonać nas, że warto kupić właśnie tę markę. Nie miejmy udziału w takim traktowaniu ludzi.

Zmieniające się szybko trendy również napędzają sprzedaż. Ludzie, którzy podążają za trendami, nie mogący sobie pozwolić na „przestarzałe” stylizacje, będą doskonałą grupą konsumentów dla producentów. Czy wynika to ze strachu przed obniżeniem własnego samopoczucia, czy niemożności dopuszczenia jakiejkolwiek skazy na wizerunku? Bez względu na własne pobudki warto przemyśleć czy chcemy ślepo podążać za trendami. Obiektywnie patrząc, to manipulacja ze strony branży mody, poprzez narzucanie sposobu ubioru. Dlatego osoby, które mają swój styl, nie dające ponosić się „prądowi” mody, są z pewnością pewne siebie, ale i wydają mniej pieniędzy. To na pewno się ceni.

CENA WYŻSZA A GORSZY SKŁAD

Innym przykładem w tym temacie jest również żywność. W przemyśle spożywczym, tak samo jak modowym, producenci znanych marek narzucają wysokie ceny. Często produkty te mają swoich tańszych odpowiedników. I niekoniecznie gorszych. Najlepszym rozstrzygnięciem będzie czytanie składu produktów! Ta czynność obnaży całą prawdę. Warto więc konfrontować ze sobą etykiety wyrobów droższych z tańszymi. Może okazać się, że bardzo się zdziwimy i nie będziemy już obdarzać zaufaniem znanych marek.

Czytaj składy produktów
Przykładowy skład produktu.

Producenci bez pardonu dodają szkodliwe dodatki do swoich wyrobów m.in. syrop glukozowo-fruktozowy, aspartam, maltodekstryna, wanilina (zamiast cukru waniliowego), konserwanty, glutaminian sodu... To tylko przykłady, a lista jest naprawdę długa. Producenci tańszych towarów naprawdę nierzadko mogą pochwalić się dobrym składem. Warto go czytać, by nie płacić za szkodzenie sobie i swojemu zdrowiu. To działanie na własną niekorzyść.

WSZĘDZIE TO SAMO

Z kosmetykami jest tak samo. Droższe wielokrotnie zawierają parabeny, SLS-y, aluminium i wiele substancji uczulających, a kosztują sporo. Natomiast istnieją firmy, które oferują produkty ekologiczne, z bardzo przyjaznym dla organizmu składem, a kosztują dużo mniej, często nawet kilka złotych! Dlatego powtarzamy: czytajmy etykiety!

Branża sprzętów AGD i elektronicznych nie odbiega od poprzednich. Polityka wielu firm przeważnie nie działa na korzyść konsumenta. Mamy tu na myśli celowe postarzanie produktu tak, aby zaraz po zakończeniu okresu gwarancji sprzęt się zwyczajnie popsuł. Nie świadczy to o jakości, a jedynie o celowym działaniu, który skłoni konsumenta do ponownego zakupu. I tak spirala sprzedaży się nakręca. Niekończąca się opowieść. Tu również występują drodzy „faworyci”, którzy już z daleka rzucają się w oczy klienta. A czy to poprzez całą „oprawę” produktu czy wystawienie go w widocznym miejscu. Opłaci nam się jednak rozejrzeć wokół, nawet na najniższe półki, by znaleźć coś wartościowego, a przy tym np. wspierać polskie, a nie zagraniczne firmy i mieć sprzęt na lata.

PODSUMOWANIE

Jak widzicie, niezależnie od branży, możecie zostać łatwo zmanipulowani. Dlatego zastanówcie się dwa razy zanim dokonacie zakupu. Przemyślcie czy chcecie zapłacić za logo i markę czy za gwarancję jakości na dłużej. Bądźmy świadomymi konsumentami, nie dającymi nabić się w przysłowiowa butelkę. Dzięki temu zachowamy więcej pieniędzy w kieszeni.