JAK OSZCZĘDZAĆ WODĘ I PIENIĄDZE

Oszczędzajmy wodę w naszych domach.Woda, jak każdy wie, jest nieodłącznym elementem naszego życia. Bez niej organizm ludzki nie funkcjonowałby prawidłowo. Czy kiedykolwiek zastanawiacie się nad tym, jak ten cenny „surowiec” oszczędzać, aby zmniejszyć jego wykorzystanie, dbając przy tym o środowisko i jednocześnie oszczędzając pieniądze? W poniższym artykule pragniemy przedstawić zagadnienia związane z wykorzystaniem wody w naszym życiu, naszych domach. Dowiedz się ile pieniędzy możesz zaoszczędzić - poprzez rozsądne korzystanie z zasobów wody pitnej.

WODA BUTELKOWA SIĘ NIE OPŁACA

Zacznijmy od rynku wody butelkowanej. Jest on wart już ok. 10 mld zł i rośnie w zastraszającym tempie. Polak wypija rocznie według szacunków 118 litrów wody na głowę, natomiast Niemiec 200. Na pewno znacie najbardziej popularne marki wód mineralnych czy źródlanych. Marki te wiodą prym na rynku wód i walczą o dominację. Zaczynają przejmować inne pomniejsze, dotychczas konkurujące z nimi. Wszystko po to, aby mieć jak największy udział w sprzedaży na rynku wód. Wyścig ten zdaje się być coraz bardziej zacięty. Producenci znają motywacje klientów i korzystają na tym. Coraz większa świadomość społeczeństwa pragnącego wystrzec się wielu chorób m.in. przez ograniczenie spożywania cukru oraz dbającego o aktywność fizyczną, daje idealną okazję do przedłożenia im swoich produktów. Rzekomo zdrowych i wyjątkowych. Niestety możemy się rozczarować.

Coraz więcej producentów oszukuje konsumentów. Przekłamywane są informacje na temat składu - odmienna niż w rzeczywistości jest często zawartość kationów i anionów deklarowana na etykiecie. Wielokrotnie wody są przeterminowane lub nawet nie są wodą! Mylące są nazwy na opakowaniach, np. zamiast użycia nazwy „napój” stosuje się nazwę „woda gazowana cytrynowa”. Taka woda smakowa zawiera w sobie sztuczne aromaty, soki, kwas cytrynowy i cukier czy inne substancje słodzące - zatem nie jest już wodą.

Należy wiedzieć, że woda mineralna to woda podziemna, pierwotnie czysta pod względem chemicznym i mikrobiologicznym. W zależności od składu mineralnego może mieć dobroczynny wpływ na nasze zdrowie i być zalecana przy różnego rodzaju dolegliwościach. Producenci często stosują chwyty marketingowe takie jak np. zamieszczenie hasła o treści przekonującej, iż produkt zawiera unikalna kompozycję minerałów. UOKiK tłumaczy, że każda woda naturalna posiada wyjątkową i niepowtarzalną kompozycję minerałów. Nie ma więc w tym nic nadzwyczajnego. To hasło ma skłonić konsumenta do zakupu. Nie nabierajmy się na takie sztuczki.

WŁASNA PRODUKCJA WODY

Możemy powstrzymywać tę manipulację i tym samym oszczędzić pieniądze poprzez „produkcję” wody w domu, na własną rękę. Wystarczy mieć specjalny dzbanek z filtrem. Na rynku istnieje obecnie wiele firm mających je w swojej ofercie, np. Dafi, Brita. Powinien on nam dać 150-200 litrów wody filtrowanej. W zależności od instrukcji albo od razu przechodzimy do użytkowania przez włożenie filtra do dzbanka i wlanie wody, albo najpierw moczymy filtr przez 10-15 minut w wodzie, by umieścić go w dzbanku, przelać wodę 2 x i dopiero użyć po raz pierwszy. Taki filtr starcza na około miesiąc, a wodę mamy cały czas w domu „pod ręką”- w kranie. No właśnie, a co poza domem?

Jeśli chcemy mieć wodę zawsze przy sobie, bardzo wygodną opcją są butelki około 0,5 litrowe z filtrem - od niedawna na rynku. Są one podręczne, możemy je zabrać wszędzie i uzupełnić wodą w każdym kranie. To opcja szczególnie dla osób aktywnych i fizycznie, i zawodowo. Inwestycja w postaci dzbanków/butelek z filtrem zwróci się z nawiązką. Do tego wodę możemy sobie wzbogacić na rożne sposoby. A to przez dodanie do niej soli, by dostarczyć sobie w ten sposób cennych minerałów, czy przez dodanie soku z cytryny, imbiru.

FILTORWANA KRANÓWKA

W niektórych miastach woda jest tak czysta, że nawet poleca się picie tzw. „kranówki” i namawiają często do tego sami włodarze miasta. Przykładem może być prezydent Słupska - Robert Biedroń, który wprowadził zmiany w miejskim ratuszu. Wycofał zakup wody mineralnej butelkowanej dla pracowników, a rozpoczął - we współpracy z wodociągami słupskimi - kampanię promującą picie kranówki w pracy. Przy okazji zaoszczędził sporo pieniędzy.

Jeśli jednak czujecie potrzebę filtrowania wody, a chcecie zrobić to w inny sposób, jest też inna opcja. Można zakupić filtr kranowy i podpiąć go bezpośrednio do kranu. Przefiltrowana woda nie będzie już zawierać chloru czy potencjalnych zanieczyszczeń. Dodatkowo będzie zasadowa, nie będzie więc zakwaszać naszego organizmu. Nie trzeba jej przelewać do dzbanka filtrującego - będzie dostępna prosto z kranu.

Warto zaznaczyć, że przez ograniczenie picia wody butelkowanej nie tylko dbamy o środowisko, ale tez ograniczamy dostarczanie naszemu organizmowi substancji szkodliwych. Nie wszystkie butelki plastikowe są bezpieczne - mogą one uwalniać niebezpieczne, toksyczne związki do wody, którą pijemy. Butelka plastikowa wykonana jest z politereftalanu etylenu (PET), polimeru, który właśnie odpowiada za przenoszenie niebezpiecznych związków do wody. Tak się dzieje zwłaszcza w przypadku złego przechowywania plastikowych butelek- wystawiania ich na działanie Słońca, wysokich temperatur czy ponownego użytkowania.

Cząsteczki PET, które mogą przenikać do wody to: ftalany – elementy nadające butelkom elastyczność, mogące powodować powstanie problemów endokrynologicznych; antymon – jest produktem rakotwórczym, powodującym choroby układu oddechowego; aldehyd mrówkowy i octowy sprawiają, że woda nabiera „plastikowego” posmaku. Wnioski nasuwają się same – nie trzeba więcej przekonywać do rezygnacji z picia wody butelek plastikowych. Możemy pić wodę ze szklanych butelek, jednak taka produkcja jest droższa, co z pewnością wpłynie na cenę finalną produktu. A my chcemy przecież zaoszczędzić.

5 SPOSOBÓW NA OGRANICZENIE CODZIENNEGO ZUŻYCIA WODY

W gospodarstwie domowym, gdzie mamy typową rodzinę 2+2, wody zużywa się bardzo dużo. Są to wartości rzędu ok. 182,5 m3 wody w roku, a miesięcznie 15,2 m3 (w tym 4 m3 ciepłej wody). Rocznie może nas to kosztować 2 tys. zł. Zapamiętajcie poniższe zasady, aby oszczędzić jeszcze więcej. Przede wszystkim trzeba wyrobić w sobie pewne nawyki. Sposoby są bardzo proste.

  1. Zakręcajmy wodę w kranie podczas mycia zębów i golenia. Jeśli w ten sposób skrócimy czas używania kranu o 10 minut dziennie, to zużyjemy nawet o 100 litrów wody mniej. Jest to równoznaczne z tym, że w kieszeni zostanie nam od 300 (zimna woda) do ok. 700 zł (woda ciepła). Używajmy wody racjonalnie!

  2. Następnym sposobem na ograniczenie zużycia jest branie szybkiego prysznica zamiast długiej kąpieli. Wtedy zużycie wody spadnie z 200-250 litrów do zaledwie 50 litrów. Jest różnica prawda? Może nam to dać ok. 900 zł oszczędności rocznie.

  3. Warto sprawdzić też szczelność instalacji w domu (krany, prysznic, spłuczka). Jeśli z kranu mamy wyciek zimnej wody, stracimy 5 zł miesięcznie, w przypadku ciepłej – 11 złotych. Duże straty przyniesie nam nieszczelna spłuczka. Nawet nieznaczny przeciek w misce ustępowej może doprowadzić do straty 15 m3 wody w miesiącu, co równa się ok. 120 zł. Warto zakupić więc oszczędną spłuczkę, która pozwoli na spłukiwanie dużą bądź małą ilością wody, a nawet zatrzymanie spłukiwania w dowolnym momencie! Jeśli chodzi o zbiornik na wodę, najlepiej jest kupić taki o pojemności 6-9 litrów, który zaoszczędzi dużo wody.

  4. Kolejnym świetnym sposobem na ograniczanie zużycia wody są perlatory, zwane inaczej aeratorami. Jest to siatka o drobnych oczkach, która napowietrza wodę, powodując ograniczenie zużycia nawet o kilkadziesiąt procent! Na wypływającą z perlatora wodę wywierane jest podciśnienie. Powoduje to, że zasysane powietrze miesza się z wodą. W ten sposób ilość wody wypływającej z baterii zostaje ograniczona. Poza tym urządzenie pomaga podnieść ciśnienie w instalacji, co daje wrażenie mocniejszego strumienia z jednoczesnym ograniczeniem zużycia. Strumień wody jest ukierunkowany, dzięki czemu nie rozpryskuje się na boki.

  5. Dobrym rozwiązaniem jest tez zainwestowanie w nowoczesną pralkę i zmywarkę. Nowa pralka może zużyć do 60 litrów mniej niż ta starego typu. Jeśli chodzi o zmywarki to standardowo zużycie wynosi ok.10-15 litrów. Porównując ze zmywaniem ręcznym, które może wymagać nawet kilkakrotnie większej ilości wody niż 1 cykl w zmywarce, wyjdziemy na tym na plus.

SŁOWO KOŃCOWE

Jest wiele sposobów na oszczędności. Wystarczy tylko zmienić nawyki, stosować się do wymienionych powyżej zasad i zainwestować w odpowiednie sprzęty, aby przekonać się jak obniżą się koszty utrzymania w skali roku. Warto wprowadzić takie zmiany, by nasze pieniądze nie odpływały w kanał.